Tag: fotografia

  • Tomasz Mielnik – fotografia, panoramy sferyczne 360

    Tomasz Mielnik – fotografia, panoramy sferyczne 360

    Tomasz Mielnik to znany wielu fotograf z Lubaczowa, którego pasją jest przede wszystkim tworzenie sferycznych panoram umożliwiających obserwację miejsc w taki sposób jakbyśmy stali tam sami. Zdjęcia wykonane tą techniką do zobaczenia są na stronach internetowych Tomka i na jego profilu Facebookowym (TUTAJ).

    Pierwszy aparat Smiena 8M dostał na komunię. Na lustrzankę Zenith 122 oszczędzał sam. W prowizorycznej ciemni, zrobionej w łazience łapał bakcyla profesjonalnej fotografii, aż w końcu dziecięca pasja zawładnęła dorosłym życiem. Tomasz Mielnik z Lubaczowa dołączył właśnie do grona Google Business Photos, czyli rekomendowanych fotografów Google.

    Mimo codziennych obowiązków zawodowych i rodzinnych Tomasz Mielnik wciąż poszerza swój warsztat. „Najważniejszym sukcesem jest dostanie się do programu Google Business Photos w programie „Zdjęcia firmowe”. Obecnie jestem jednym z pierwszych osób w Polsce, u których można zamawiać taką usługę. Minimalna ilość panoram to 4 maksymalna – 30. Usługa skierowany jest m.in. do restauratorów, właścicieli hoteli, barów, pubów, kawiarni. Mogą z niego korzystać także właściciele salonów piękności, siłowni, sklepów, aż po warsztaty samochodowe, gospodarstwa agroturystyczne i wiele innych placówek. Do odwiedzenia tych miejsc zachęcą 360-stopniowe panoramy oraz zdjęcia obiektów przedstawiające wnętrze, produkty, wystrój i ogólny charakter firmy. Czyli „Zdjęcia firmowe Google” są dostępne na Podkarpaciu.”

    Wśród docenionych przez samego autora panoram znajdują się panorama z meczu siatkarskiego Asseco Resovii (do zobaczenia TUTAJ) będące jego największym zdjęciem sferyczne, obrazującym razem 5000 widzów , panoramy z Księżyca (20 lipca 1969 roku pierwsze lądowanie człowieka na Księżycu), czy Marsa (23 stycznia 2018 roku r.  Sonda Curiosity na Marsie) dzięki którym możemy zobaczyć jak wygląda życie poza Ziemią.

    Panoramy sferyczne (zbiór zdjęć odpowiednio przetworzonych i przygotowanych do prezentacji, przedstawiających miejsce o kącie widzenia 360 st.) świetnie oddają klimat imprez masowych, obiektów zabytkowych, czy muzealnych. Ta forma prezentacji multimedialnej chętnie wykorzystywana jest na stronach internetowych, albo jako samodzielna aplikacja. Połączenie panoram w jedną całość to „wirtualna wycieczka” która pozwala interaktywnie zwiedzać dane miejsce.

    Techniką panoramy sferycznej Tomasza zainspirował Google Street View „Godzinami siedziałem i oglądałem panoramy robione na specjalnym samochodzie przemierzający całe Stany. Dzisiaj możemy przeglądać już prawie całą Polskę i to fajna frajda zobaczyć swój dom, samochód i samego siebie w Internecie” – wspomina Tomasz Mielnik. O łączeniu zdjęć w panoramy myślałem już od dawna. Po „przesiadce” na aparat cyfrowy stało się to łatwiejsze. Pierwsza i udana próba była jakieś 6 lat temu. Będąc nad morzem we Władysławowie z wieży widokowej na wysokości 63 metrów z ręki, bez użycia statywu zrobiłem płaską panoramę o kącie blisko 180st., która miała wielkość ok. 110 mega pikseli. Nawet na dzień dzisiejszy to świetny wynik. Parę błędów łączenia było, ale jak na pierwszy raz wynik mojej pracy był oszałamiający…”.
    Panoramy Tomasza Mielnika powstają na lustrzankach, ale można je zrobić również kompaktem. Do zdjęć sferycznych potrzeba specjalnej głowicy, która dla rozpoczynającego przygodę z panoramą była sporym wydatkiem. Pomógł kolega i Internet. W ten sposób kosztem 30 złotych powstała prowizoryczna głowica. Produkt był na tyle dobry, że panoramy wychodziły prawie idealne. Jedynym mankamentem był nieprofesjonalny wygląd sprzętu, ale z sentymentu i dumy, pierwsza głowica do dziś zajmuje zaszczytne miejsce w pracowni fotograficznej Tomka.
    „Nad panoramami od zawsze pracowałem sam i tak jest do tej pory. Zrobienie panoramy od samego początku do finalnej wersji, czyli do wyświetlenia na stronie HTML, to skomplikowany proces. Trzeba mieć sprzęt i wspomnianą głowicę, a także różnego rodzaju oprogramowania. Ale da się to wykonać samemu” zdradza. „Proces tworzenia panoramy może zająć od paru godzin do kilku dni przy panoramach gigapikselowych. Więc jest to zajęcie bardzo czasochłonne. Ale jeśli ktoś, tak jak ja, robi to z zamiłowania i każdą wolną chwilę poświęca panoramom, to nie jest to żaden problem” kwituje Tomasz.

    Ręką Tomka powstały już wirtualne wycieczki z Portu lotniczego w Jasionce, z pejzaży Roztocza i wnętrz Bazyliki Matki Bożej Bolesnej w Jarosławiu, Cerkwi w Łówczy. Konikiem fotografa jest obrazowanie ginącej architektury Podkarpacia. Na jego stronie internetowej zobaczyć można ruiny cerkwi, synagogi, czy pomników, których jak mówi autor : „..prawdopodobnie za 10-20 lat nie będzie. Obraz ich tak się zmieni na niekorzyść że trudno je będzie poznać. Panoramy wychodzą nam na naprzeciw. Jak widać pięknie można zaprezentować, te odchodzące w niepamięć budynki. Tych zalet nie doceniają samorządy, bo nawet jako forma dokumentacji to świetny materiał dla nas i dla naszych dzieci”.

    Mimo codziennych obowiązków zawodowych i rodzinnych Tomasz Mielnik wciąż poszerza swój warsztat. „Najważniejszym sukcesem jest dostanie się do programu Google Business Photos w programie „Zdjęcia firmowe”. Obecnie jestem jednym z pierwszych osób w Polsce, u których można zamawiać taką usługę. Minimalna ilość panoram to 4 maksymalna – 30. Usługa skierowany jest m.in. do restauratorów, właścicieli hoteli, barów, pubów, kawiarni. Mogą z niego korzystać także właściciele salonów piękności, siłowni, sklepów, aż po warsztaty samochodowe, gospodarstwa agroturystyczne i wiele innych placówek. Do odwiedzenia tych miejsc zachęcą 360-stopniowe panoramy oraz zdjęcia obiektów przedstawiające wnętrze, produkty, wystrój i ogólny charakter firmy. Czyli „Zdjęcia firmowe Google” są dostępne na Podkarpaciu.”

    Prócz panoram Tomasz zajmuje się fotografią krajobrazową i reporterską. Jego nadzwyczajne zdjęcia rozpoznawalne są w Powiecie lubaczowskim przez wielu mieszkańców i docenione w naszym województwie.

    Kontakt do Tomasza Mielnika:
    tel. 607-688-105
    tomaszmielnik@tomaszmielnik.pl
    www.tomaszmielnik.pl
    www.lubaczow360.pl
    www.przemysl360.pl

  • Alicja Mróz – fotografia

    Alicja Mróz – fotografia

    Alicja Mróz to dziewczyna, która porzuciła życie w dużym mieście, na rzecz Horyńca. Wcześniej mieszkała i pracowała w Rzeszowie. Kiedy wyszła za mąż za horyńczanina, jej życie całkowicie się odmieniło.

    „Moim marzeniem od zawsze było zamieszkanie na wsi, bliżej natury, z dala od zgiełku miasta i szybkiego stylu życia. Postanowiliśmy, wspólnie z mężem, że ja zrezygnuję z pracy w Rzeszowie, w firmie szkoleniowej i zamieszkamy w Horyńcu-Zdroju, uzdrowiskowej miejscowości, gdzie można spokojnie żyć. Decyzja nie była trudna, gdyż podążyłam za miłością i perspektywą spokojniejszego życia, bliżej natury.”

    Odmienny od wielkomiejskiego styl życia sprawił, że wreszcie miała czas na rozwijanie swoich pasji. Postanowiła zgłębić tajniki fotografii.

    „W mojej rodzinie, od zawsze królowały aparaty fotograficzne. Mój dziadek był fotografem i malarzem, i to od niego zaczęła się moja przygoda z fotografią. Uwielbiam przeglądać stare rodzinne albumy fotograficzne, poznawać, jak w przeszłości wyglądało codzienne życie mojej rodziny. Mam ogromny sentyment do tego typu pamiątek. Uważam, że w każdym domu powinien być album z wydrukowanymi zdjęciami z wydarzeń rodzinnych, wycieczek, spotkań z przyjaciółmi. Jest to wspaniała, sentymentalna pamiątka nie tylko dla samych bohaterów zdjęć, ale również dla kolejnych pokoleń.”

    Alicja postanowiła połączyć swoją pasję z biznesem. Tak powstała firma RIVER STUDIO, która zajmuje się fotografią komercyjną. Jednocześnie, jeżdżąc po okolicy, dostrzegała unikalne walory regionu. Zaczęła fotografować ciekawe miejsca i obiekty. Z czasem wyewoluowało to do zainteresowań fotografią eksperymentalną, czyli używaniu dodatkowych elementów zmieniających perspektywę, czy też obraz, pokazując to wszystko w subiektywny, indywidualny sposób.

    Szczególnym aspektem interesującym Alicję w fotografii są szczegóły. Takie niewielkie elementy obiektów stają się oddzielnym obrazem i przedstawiają nową historię uchwyconą na zdjęciu.
    Jako społecznik Alicja od razu zaczęła angażować się w działania społeczne w regionie. Współdziałała ze Stowarzyszeniem Animacji Kultur Pogranicza Folkowisko, a obecnie działa w ramach Stowarzyszenia „Tegit et Protegit”. To wszystko doprowadziło Alicję do kilku wystaw fotograficznych, z których najważniejsze były:

    – 10 lipca 2016 roku – Cerkiew w Starym Dzikowie: „Kamienni Strażnicy”
    – 4 sierpnia 2017 roku zdjęcia Alicji zostały zaprezentowane na wystawie, otwierającej galerię sztuki w dzwonnicy w Gorajcu. info TUTAJ

    Wraz z ekipą www.ziemialubaczowska.pl, w ramach Folkowisko – Poprawiny w Gorajcu, 2 sierpnia 2019 roku, współorganizowała pierwszy performance na Ziemi Lubaczowskiej. Wydarzenie nosiło nazwę „Dziady część V”, a jego motywem przewodnim było wywoływanie ducha wieśniaka Macieja, który cierpiał katusze w czyśćcu, bowiem za życia, znęcał się nad zwierzętami. Głównymi elementami scenografii były zdjęcia Alicji. Wykonała ona serię fotografii elementów ikonostasu z gorajeckiej cerkwi, gdzie znaleźć można było zwierzęta: woły, osła, czy kozła. Inny detal przedstawiał scenę biblijną, gdzie Abraham chce zabić swojego syna. Fotografie zostały ozdobione łańcuchami, na ścianie namalowano ślady zwierząt. Całość została podświetlona kolorowymi światłami, by stworzyć klimat zaświatów. Kolorowa stajnia była czyśćcem, w którym tkwił duch Macieja. To niezwykłe wydarzenie artystyczne było jedynym w swoim rodzaju przedstawieniem problemu, który do dziś nie jest dostrzegany. We współczesnych wsiach zwierzęta są wykorzystywane jak przedmioty. Służą do czegoś, mają swoją funkcję i obchodzi się z nimi, jak z przedmiotem, na którym można się też wyżywać. Nikt nie dostrzega w nich żywych istot.

    http://ziemialubaczowska.pl/dziady-czesc-v-pierwszy-performance-na-ziemi-lubaczowskiej/

    Wraz ze stowarzyszeniem Tegit Et Protegit Alicja współorganizowała spotkania autorskie z pisarką Pati Maczyńską, BMW Sobol, i Robertem Gmiterkiem.
    Szczególnym osiągnięciem, czy wręcz dziełem życia, jest współtworzenie aplikacji mobilnej „Ziemia Lubaczowska”. Jest ona odpowiedzią na potrzebę społeczną, z którą sama Alicja spotkała się, gdy przyjechała do Horyńca-Zdroju.

    „Ktoś, kto przyjedzie z zewnątrz, od razu zauważa, że ludzie mieszkający na wsi, czy w małych miasteczkach, mają kompleks pochodzenia, czują się gorsi. Sami się też niejako poniżają uważając, że u nich nic nie ma, jest nieciekawie i tam „wrony zawracają”. Pomysł utworzenia aplikacji był między innymi odpowiedzią na problem społeczny. Jest to ukłon w kierunku ludzi młodych, aby poprzez aplikację poznali swoją miejscowość, odkryli ją na nowo i byli dumni ze swojego pochodzenia; aby mogli się pochwalić tym, z jakiego pięknego i bogatego w ciekawą historię miejsca pochodzą. Aplikacja ma za zadanie pomóc w rozwoju turystyki w regionie i edukowanie lokalnego społeczeństwa. Zakochałam się w tutejszym krajobrazie i chciałabym pokazać go światu. Uważam, że należałoby podzielić się pięknem naszego powiatu z resztą świata, gdyż mamy tego piękna pod dostatkiem”

    Aplikacja Ziemia Lubaczowska jest dostępna bezpłatnie pod adresem: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.amistad.treespot.ziemia_lubaczowska&gl=PL

    Kontakt do Alicji Mróz:
    ziemialubaczowska@gmail.com

  • Robert Kryla – nadruki, gadżety i fotografia

    Robert Kryla – nadruki, gadżety i fotografia

    Pan Robert Kryla to mieszkaniec Lubaczowa. Wiele osób z naszego regionu kojarzy pamiątkowe kubki z nadrukowanymi zdjęciami przedstawiającymi krajobrazy i ciekawe zakątki Ziemi Lubaczowskiej. To właśnie Pan Robert jest pomysłodawcą i twórcą tego typu rozwiązań w naszym powiecie. Fotografia cyfrowa to również pasja Pana Roberta, którą rozwija od około 2008 roku wykonując zdjęcia na koncertach, imprezach okolicznościowych i sesjach, a część jego zdjęć można zobaczyć na stronie www.wlubaczowie.pl , którą stworzył i administruje.

    Początki działalności twórczej Pana Roberta są bardzo ciekawe. Od kiedy skończył 19 lat myślał o samodzielnej pracy twórczej. Jest samoukiem i swoje umiejętności zdobył dzięki wytrwałej pracy, dokształcaniu się i pasji. Praca na zlecenia zaczęła się od chęci promocji undergroundowych zespołów muzycznych, które potrzebowały managera. Pan Robert z wielkim zapałem zabrał się za fotografowanie i pomaganie muzykom w ich rozwoju. Zajmował się wydawaniem i dystrybucją kaset, później płyt, przeprowadził też kilka wywiadów z zespołami do prasy niezależnej i pisał recenzje. W międzyczasie fotografował, na początku analogowo Smieną, Zenitem i Yashiką bloki czy podwórko, później jego kuzynki zgłaszały się na sesje fotograficzne i powoli ćwiczył swój warsztat, później zakupił zwykłą cyfrówkę, a gdy ta pasja wciągnęła go na dobre zainwestował w lustrzankę cyfrową.

    „W młodości siedzieliśmy z kolegami w piwnicy i wywoływaliśmy zdjęcia. Cyfra to już nie jest to co fotografia analogowa, gdzie ma się większą kontrolę nad efektem końcowym. Zdjęcia analogowe mają coś w sobie.”

    Udało mu się otrzymać akredytację na wiele wydarzeń, m.in. na Breakout w Cieszanowie, Cieszanów Rock Festiwal, lubaczowskie koncerty na stadionie.

    Do promocji swoich działań Pan Robert zapragnął stworzyć swoją stronę internetową. Sam wcześniej nigdy tego nie robił, ale nie stanowiło dla niego problemu się nauczyć. Znalazł informacje w Internecie jak to zrobić i sam na Joomli stworzył swoją wirtualną wizytówkę oraz sklep internetowy. Zajęło to około 3 miesiące ale się udało. W międzyczasie zaczęły wpadać do niego zlecenia na logotypy i inne grafiki, tego też Pan Robert nauczył się sam.

    W 2015 roku Pan Robert zaczął szukać dla siebie nowych zadań i możliwości rozwoju. Analizował swoje pasje szukając zajęcia, które sprawiać będzie mu przyjemność i będzie zarabiać na siebie. Przypomniał sobie, że kiedyś malował koszulki dla zaprzyjaźnionych zespołów muzycznych farbami akrylowymi i dzięki temu znowu znalazł odpowiednie zajęcie dla siebie – druk sublimacyjny. Ta technika pozwoliła Panu Kryli ponownie zdobić koszulki, ale już maszynowo. Mniej więcej rok czasu zajęło poznanie specyfiki nanoszenia nadruków tą techniką i szukanie sprzętu do drukowania na koszulkach, magnesach i kubkach. Ostatecznie zaryzykował i zakupił specjalne urządzenia z których rozwiązań nadal korzysta.

    Inwestycja okazał się bardzo trafiona bo zamówienia u Pana Kryla zrealizowały już chyba wszystkie firmy w Lubaczowie i sporo z poza tej miejscowości.
    Pierwsza maszyna do fotonadruku na kubkach była wolna i posiadała uchwyt tylko na jedno naczynie. Na początku sprzęt należało odpowiednio skalibrować, ustawić czas i temperaturę grzania. Pierwsze próby wymagały poświęcenia wielu kubków w celu dostosowania sprzętu do naniesienia obrazu o wysokiej jakości. Kalibracja trwała aż dwa miesiące, sporo czasu trzeba było także poświęcić na wybranie kubków najlepszej klasy. Niestety nad wykonaniem nadruku na jednym kubku Pan Robert musiał siedzieć 5-6 minut więc jak udało mu się zrealizować duże zamówienie zainwestował w urządzenie nanoszące nadruk na 5 kubkach jednocześnie.

    Pan Robert wykonuje fotonadruki również na płaskich magnesach o różnych kształtach. Maksymalny rozmiar jednej grafiki, którą może Pan Robert nanieść na materiał płaski (np. koszulkę, podkładkę pod myszkę do komputera czy magnes) to format A4.

    Na jego pracach często pojawiają się zdjęcia z Ziemi Lubaczowskiej, które sam wykonuje. Niektóre kubki posiadają zdjęcia wykonane przez innego twórcę Ziemi Lubaczowskiej – Tomasza Mielnika. Wiele z nich można zobaczyć w Galerii Sztuki w Lubaczowie. Od kiedy należy do Stowarzyszenia Twórców Ziemi Lubaczowskiej produkty Pana Roberta można kupić na kiermaszach towarzyszących wielu wydarzeniom, m.in. na Festiwalu Kresów w Baszni Dolnej czy Święcie Pieroga w Horyńcu-Zdroju. Jego prace kubki sprzedaje „Hebar” w Lubaczowie i kwiaciarnia „Kredens” w Horyńcu Zdroju. Na stronie internetowej www.fotonadruk.com można zamówić, kubek, breloczek, magnes, bawełnianą torbę czy podkładkę z dowolnym zdjęciem, napisem bądź grafiką.

    Kontakt z Panem Robertem Krylą:
    tel. 723230505
    e-mail: biuro@fotonadruk.com
    Fb.com/RobertKrylaFotografia
    www.fotonadruk.com